Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etui. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etui. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 października 2022

Przyszła jesień

 Dotarła, powiała chłodnym porankiem, skropiła nas deszczem i chyba się zastanawia czy być piękną złocistą czy też z fochem szarą i depresyjną.


Ja uwielbiam tę porę roku, nawet z deszczem. Przyznam, że urządziłam sobie tak ogród by nie czuć było tej szarości, mam ogromne ilości iglaków więc mam zawsze zielono, jesienią jednak spomiędzy zieleni przebijają się różne inne kolory. Wygląda to uroczo, moje róże właśnie powtarzają kwitnienie więc nawet i kwiatów mi nie brak :)


Przyznaję że jesień to dla mnie czas łasuchowania, szarlotki, gofrów, ciasteczek korzennych i ogromnych ilości kawy :) Uwielbiam tez śliwki i orzechy, no i oczywiście zupę dyniową.


A skoro już o dyniach mowa to powstają w mojej pracowni na potęgę :) widzę że każdy stara się ocieplić swoje wnętrza miłymi akcentami i ciepłymi barwami. 

 

Po waszych zamówieniach widzę, że do łask jesienią wracają też książki, czytane czy to na czytnikach czy też po prostu klasycznie. Tu mam dla Ciebie propozycję etui czy na czytnik czy na książkę.


Mam nadzieję, że początek jesieni był dla Ciebie łaskawy. Zostawiam więc coś słodkiego i coś do poczytania i życzę Ci dobrego tygodnia. 


Pozdrawiam

Diana


wtorek, 17 maja 2022

Coś kobiecego, eterycznego z małą nutką magii

 Uwielbiam wszystkie kosmetyczki i torebeczki, mogłabym mieć etui na etui i zawsze cieszą mnie takie drobiazgi. Tym razem, uszyłam kosmetyczkę, ale najpierw zrobiłam do niej haft. 

Chciałam by kosmetyczka miała w sobie coś eterycznego, kobiecego z małą nutką magii. Haft jest też zdobiony maleńkimi koralikami.


Coś małego, delikatnego a cieszy. Kosmetyczka jest też inspiracją dla Ciebie w wyzwaniu Szuflady motyle, zajrzyj tam, z pewnością warto wziąć udział. 

Pozdrawiam
Diana



wtorek, 18 stycznia 2022

Prezenty na dzień babci i dziadka - TUTORIALE

 Miałam wielki plan, zrobienia dla Ciebie tutorialu na prezent z okazji dnia Babci i Dziadka, jednak wiatr wyśmiał moje plany. Wczoraj przez prawie cały dzień nie było u nas prądu, ja więc zabrałam się za porządki w pracowni. Jeśli jesteś ciekaw jak ona wygląda zajrzyj na MÓJ INSTAGRAM.

Posiadanie tak starego bloga ma jednak swoje plusy, zamieściłam na nim już miliony treści. Co niektórzy pewnie, niektóre z nich widzieli, ale czasem miło jest wrócić do czegoś co znamy. U mnie na blogu było już sporo różnych tutoriali, zobaczmy więc, który z nich mógłby być ciekawym pomysłem na prezent. 


Po pierwsze z dziadkami zawsze zajarzą mi się etui na okulary, tak poważnie. Zrobiłam kiedyś dla Ciebie taki tutorial, co prawda był w wydaniu wakacyjnym, ale jeśli zastąpisz tkaninę w kotwice na wzór ulubiony przez babcię czy dziadka będzie w sam raz. 

TUTORIAL NA ETUI NA OKULARY

Jeśli Twoi dziadkowie, lubią zapisywać coś w notesie, możesz taki notes dla nich przygotować, a oto prosty tutorial jak zrobić fajny notes ze starego segregatora.


 TUTORIAL NA NOTATNIK

A może Twoja babcia lubi nosić biżuterię tu mam dwie propozycje


 JAK ZROBIĆ BRANSOLETKĘ


 JAK ZROBIĆ NASZYJNIK

Oczywiście przez ten czas zdarzyło mi się zrobić też coś specjalnie dla naszych kochanych dziadków, więc tutorial na prostą kartkę


 TUTORIAL KARTKI NA DZIEŃ DZIADKA I BABCI 

A może Twoi dziadkowie lubią czytać? Tu fajnym pomysłem będzie zakładka do ksiązki.


 ZAKŁADKA DO KSIĄŻKI - TUTORIAL

A jeśli Twoi dziadkowie są łasuchami, to proponuję pobuszować w dziale przepisy :) Kto nie lubi dostać własnoręcznie zrobionego wypieku :)


 PRZEPISY

I jak podobają Ci się moje propozycje na dzień babci i dziadka? Ja o moich dziadkach mogę jedynie ciepło pomyśleć, no ale sprawiłam, że moi rodzicie teraz mają ten dar bycia dziadkami i rozpieszczania wnuczki :) Który pomysł podoba Ci się najbardziej? A może masz jakieś swoje pomysły? Z chęcią je poczytam i zaprezentuję na blogu.

Ściskam

Diana

wtorek, 14 marca 2017

Etui małego artysty

Jakoś czas mi ciągle umyka i za dużo mam spraw na głowię, posty więc pojawiają się nie tak często jak bym chciała. Ponieważ mamy już wiosnę, to zaczęłam też prace w ogrodzie. Póki co moje oczy cieszą przebiśniegi i krokusy w 3 kolorach, ale inne rośliny dzielnie prą do przodu.

Dziś jednak o etui małego artysty. Kiedyś troszkę mniejsze uszyłam dla Ali. Ala ciągle je bardzo lubi, jednak jak zobaczyła to, to ledwie udało mi się zdjęcia zrobić i już było jej.

środa, 29 kwietnia 2015

Eleganckie etui na tablet

Jak już wiecie uwielbiam połączenie bieli i czerni, pojawia się ono również i w moich pracach, tym razem w etui na tablet.


wtorek, 10 lutego 2015

Ocieplacz na tablet

Zima do nas powróciła, przydają się więc wszelkie ocieplacze, takie etui na tablet, nie dość, że fajnie wygląda, to jeszcze chroni nasze urządzenia.

wtorek, 9 września 2014

Organizer na szydełka i przepis na pieguski

Czerwieni się oj czerwieni we wrześniu, wszystko za sprawą wrześniowego kolorystycznego wyzwania u Danusi, więc i u mnie się zaczerwieniło. Ale póki przejdziemy do czerwieni to trochę o moim stosunku do tego koloru.

Ogólnie rzecz biorąc wolę kolory chłodne, tak już mam taki mam typ urody i jakoś tak po prostu lubię. Co prawda spodziewałam się we wrześniu znielubianych pomarańczy czy żółci a tu proszę czerwień. Czerwień to jedyny ciepły kolor który naprawdę lubię. Lubię do tego stopnia że moje dziecko uznało że kolor czerwony to jest mój kolor i skraca sobie nazwę czerwony na mamusi, także jak coś jest czerwone to znaczy że mamusie. Tak więc mam kilka czerwonych bluzek, mam czerwone sukienki, mam czerwone kubki i talerzyki, mam czerwoną bransoletkę na łapce teraz, mam nawet spodnie w kolorze czerwonego wina. Czerwień lubię a najbardziej lubię jej połączenie z bielą lub szarością. Uwielbiam też połączenia marynistyczne. Czerwień kojarzy mi się też ze Świętami Bożego Narodzenia a jak wiecie Święta kocham.

A teraz po przydługim wstępie mój organizer na szydełka w kolorze "mamusim"

czwartek, 17 lipca 2014

Ulubiona książka i etui małego artysty


Dzień 4 blogowego wyzwania u Uli to Ulubiona książka / album muzyczny / film, do którego lubię powracać.

Musze przyznać że przyszła mi na myśl tylko jedna jedyna książka do której naprawdę lubię wracać, książka mego dzieciństwa. Zazwyczaj jeśli coś przeczytam czy obejrzę jeden raz to nie lubię do tego wracać szukam raczej innych rzeczy.

A ta jedyna i wyjątkowa książka lek na wszelką chandrę to "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren


Ta książka to cudowne wspomnienia, wspomnienia mego dzieciństwa które dają mi siłę i ukojenie i uśmiech na twarzy. Otóż tę lekturę szkolną mieliśmy przeczytać, pamiętam, że była sroga zima, a że uczyłam się w małej wiejskiej szkole książek było dużo mniej niż dzieci, nauczycielka kazała nam więc przeczytać książkę jak najszybciej jak możemy mieliśmy na to chyba 2 dni by przekazać innemu dziecku. Ponieważ była to lektura w pierwszej lub drugiej klasie podstawówki książka ta wydawała się niesamowicie gruba. Czytałam jednak zawzięcie, myślę jednak że nie udałoby mi się tego zrobić gdyby nie mama która czytała mi tę książkę na dobranoc. Pamiętam, że jęczałam tego wieczora że jestem głodna (pewnie znów nie zjadłam kolacji, lub po prostu nie chciałam iść spać) pamiętam jak dziadek cichaczem przyniósł mi ciastka do łóżka (ukochany dziadek, z którym zawsze miałam konspiracje "Jak można dziecko głodzić") i  pamiętam jak mama mi czytała. Pamiętam że ta książka wydawała mi się niesamowicie śmieszna i że śmiałam się do łez taczając się po łóżku z przygód dzieci z Bullerbyn. Co prawda książka ta została zapomniana, jednak gdy jako studentka wyjechałam na wakacje w Bieszczady by organizować czas dzieciom z terenów wiejskich spaliśmy w starej szkole, był to stary dwór w którym podobno straszyła biała dama (według pani dyrektor, choć według nas wtedy było to dość prawdopodobne biorąc pod uwagę hałasy dobiegające zewsząd). Oczywiście prowadziliśmy codziennie zajęcia, a po nich zwiedzaliśmy okolicę, jednak pewno dnia padał deszcz, utknęliśmy więc w szkole. Ponieważ spaliśmy w jednej z klas zaczęliśmy przeglądać księgozbiór i wtedy odnalazłam tę książkę, którą to przeczytałam jednym tchem i która sprawiła, że znów byłam tą małą dziewczynką jedzącą ciastka w łóżku. Po powrocie do domu oczywiście zakupiłam sobie egzemplarz i zaglądam do niego czasami gdy tego potrzebuję. Codziennie też czytam mojej Ali, mam nadzieję że kiedyś też będzie miała takie wspaniałe wspomnienia :)

Jeśli chodzi natomiast o muzykę czy film to są piosenki do których wracam czasem, np kiedy jestem zła lub smutna, jednak nie wiem czy któraś z nich zasługuje na większą uwagę. Jeśli chodzi o film to chyba jedynym filmem który utkwił mi w pamięci i który pewnie kiedyś jeszcze raz obejrzę to "Zielona mila" Franka Darabont, gdyż poruszył on we mnie mnóstwo emocji i płakałam na nim jak bóbr.

A ponieważ każdego dnia coś wam pokazuję, a wczoraj pisałam że uwielbiam szyć etui wszelkiego rodzaju dziś pokażę wam etui małego artysty, które może pomieścić kredki, ma miejsce na notes i kieszonkę na inne drobiazgi.
Na wierzchu naszyłam ptaszki i wiatki
W środku kieszonka na drobiazgi
Przegródki na kredki a obok notes
Można spokojnie rysować nawet w plenerze :)

Jeszcze zbliżenie na aplikacje, część z nich jest wyszywana koralikami :)

Dziękuję za wszelkie miłe słowa pod wczorajszym postem i że tu zaglądacie.
Zapraszam serdecznie i trochę mi smutno że jutro już ostatni dzień wyzwania.
 Ściskam was mocno i biegnę podlewać róże


wtorek, 8 lipca 2014

Etui hafciarskie i pyszna sałatka

Gdy pokazywałam etui na druty bardzo cieplutko je przyjeliście, dużo osób pisało ze lubi dłubać coś na świeżym powietrzu, ja haftując jeszcze nie wiedziałam co zrobię z tego obrazka a potem nagle mnie olśniło że nie posiadam etui hafciarskiego. Także przedstawiam etui hafciarskie z Hafcikiem.

W środku ma za to wiele przegródek i schowków
Kieszonkę na obecne hafciki, tasiemkę na którą zakładamy nitki, miejsce na nożyczki, igielnik jak i inne kieszonki w których możemy trzymać też muliny.
Idealne by iść w plener i haftować
W kieszonce widzicie kolejny mój powstający hafcik
I jak się wam podoba?

A teraz coś dla zdrowia mianowicie sałatka z awokado. Ja nie znoszę awokado według mnie jest mdłe i nie smaczne, jako wieczna anemiczka zdążyłam też znienawidzić pietruszkę jaką to zielsko które trzeba jeść tonami, a w tej sałatce wszystko zgrywa się w jedną pyszną całość.

Sałatka z awokado

Awokado pokroić w kostkę. Dodać sól, pieprz, pół cebuli pokrojonej w kostkę, pomidora, 1/4 pęczka natki pietruszki i serek wiejski, wymieszać i zjeść. Naprawdę pyszne a jakie zdrowe.

sobota, 28 czerwca 2014

Etui na druty i letnia biżuteria

Nie wiem jak wy ale ja często lubię tworzyć na zewnątrz np siedząc na kocyku coś dłubać, na tarasie wyszywać, dziergać itp. Stworzyłam więc etui na druty dla tych co posiadają tę tajemną wiedzę jak ich używać z myślą że mogą zabrać je ze sobą do torebki i gdzieś na łonie natury wyczarowywać nimi niesamowite rzeczy.

Sprawdziłam oprócz drutów zmieszczą się też włóczkowe moteczki sztuk 3
Na zdjęciu też róże z mojej hodowli najśmieszniejsze jest, że wszystkie 3 kwiaty pochodzą z jednego krzaka a każdy ma inny kolor :)

Oprócz etui ostatnio zrobiłam 4 poszewki na podusie dwie z tulipanami do których dołączyłam pęk kwiatów i dwie ze storczykami, storczyki to naszywana tkanina malowana farbami do tkanin, natomiast tulipany to całkowicie już naszywana tkanina.


Powstaje też u mnie letnia biżuteria, jak zawsze latem czuje jej niedostatek


Uszyłam też dwa letnie koty, tzn uszyłam więcej ale reszta poszła sobie nim zdjęcia zrobiłam
Znów wyszło misz maszowo oj a w następnym poście pokażę wam jak wygląda moja pracownia jeśli jesteście ciekawi i pewnie niebawem pokażę też inne stroje jakie uszyłam Ali, ostatnio sporo wszystkiego powstaje a ja się obawiam że zanudzę was za dużą ilością postów.
Ściskam mocno zaglądających do mnie
U mnie szaleje właśnie burza, gdzie to lato?

czwartek, 5 czerwca 2014

Diana Inspiruje Marynistycznie: tutorial na etui na okulary

To już ostatni temat cyklu Diana Inspiruje, mam nadzieję że spodobała wam się moja zabawa, jestem pod wrażeniem waszej kreatywności i niebanalnego podejścia do wyzwaniowych tematów. Oczywiście TOP 5 majowe będzie w następnym poście a w tym ostatni już temat. Jeśli znajdą się chętni być może powtórzę zabawę.

Temat na czerwiec: MARYNISTYCZNIE jak ugryziecie ten temat jestem ciekawa, oczywiście marynistycznie czyli ze wszelkimi marynistycznymi symbolami jak kotwice, koła bosmańskie ale też rybki czy statki, kolorami lub jakkolwiek inaczej, jak ktoś zbuduje statek czy latarnię morską zaliczę ;)

A oto moja inspiracja dla Was etui na okulary, myślę że przyda się każdej kobiecie do torebki, moje okulary wiecznie były podrapane po przegranej walce z kluczami od domu jaką często toczyły w mojej torebce.

Potrzebne materiały:
- tkaniny na zewnątrz i do środka etui
- ocieplina
- lamówka
- rzep
- coś do przyozdobienia

 Tak wygląda wykrój, długość jest to zwykła kartka a4 szerokość w najszerszych miejscach również

Z tkanin wycinamy to co powyżej

Składamy je ze sobą i przymierzamy gdzie będzie znajdował się rzep i go przyszywamy

Linijką i samoznikającym pisakiem do tkanin zaznaczamy gdzie będziemy przeszywać naszą tkaninę

Składamy wszystko prawymi stronami na zewnątrz a do środka wkładamy ocieplinę i przeszywamy

Wybieramy czym chcemy ozdobić nasze etui (najlepiej jest przyłożyć i zobaczyć co będzie najładniej pasować)

Jeśli chcemy zrobić węzeł jak ja robi się go w ten sposób, tylko ja zrobiłam z potrójnego sznurka, brzegi sznurka kilkakrotnie przeszywamy do brzegów etui by nie odpadło

Wszywamy lamówkę do środkowej części etui

A następnie dookoła etui, ponieważ lamówka jest cięta ze skosu ładnie się układa

I już możemy cieszyć się naszym etui



Co do wygrania w czerwcu? A w czerwcu nagroda niespodzianka czyli coś stworzonego przeze mnie ;)

A tu poproszę o dodawanie waszych prac