Nie wiem czy wy też tak macie, ale ja tak mam, że z roku na rok na Święta chciałabym otrzymać to, czego nie da się kupić za pieniądze. Chciałabym zdrowia dla siebie i bliskich.
Ci którzy podglądają mnie na FB już wiedzą, że od dwóch tygodni zmagamy się w domu z chorobami. Najpierw Ala z zapaleniem płuc z którego powoli właśnie wychodzi a teraz ja z zapaleniem oskrzeli.
Przepraszam Was więc, że nie było dalszych częci prezentownika, zajrzyjcie do linkowego party i niech każdy inspiruje sie ile może, u mnie zabrakło siły.