Uszyłam też etui na szydełka, pomysł ściągnięty z jakiegoś bloga, ktoś uszył podobne etui na kredki, niestety nie pamiętam kto :( dopytałam szydełkującej koleżanki ile szydełek posiada ktoś kto różne szydełkowa cuda tworzy i okazało się że ok 25 a nawet więcej, naprawdę nie wiedziałam że aż tyle, no i etui to poleci właśnie do tej szydełkującej koleżanki, ma miejsce chyba na 33 szydełka :)
A tak wygląda złożone
Dawno nie było nic przepisowego to dodaję przepis na najprostsze ciacho pod słońcem, przepis dostałam od forumowej koleżanki Elizy oraz zmodyfikowałam do własnych celów, mój mąż mówi na to ciasto galaretkowe.
Ciasto galaretkowe
- 4 galaretki (mogę być 2 jednego smaku a 2 innego)
- serek homogenizowany waniliowy ok 400g
- biszkopty
- dodatkowo do ciacha można włożyć owoce (oby nie kiwi bo galaretka nie zastygnie) czy rodzynki.
Ja ciacho robię w misce dzięki czemu ma kopułowy kształt, robię je więc od końca.
Rozpuszczam 2 galaretki w pół litra gorącej wody, wlewam do miski i czekam aż zastygnie. Kolejne 2 galaretki rozpuszczam w pół litra gorącej wody, czekam aż ostygną ale się nie zsiądą i dodaję serek, wlewam do miski a na wierzch, który będzie spodem układam biszkopty, czekam aż wszystko zastygnie, następnie moczę misę z ciastem w gorącej wodzie dzięki czemu ciacho się odklei i wykładam na talerz. Prawda że dziecinnie proste? Ale za to jakie pyszne.
Pokaże Wam jeszcze jak mój 8 marcowy hiacynt rozkwitł w cieple naszego domku, zapach jaki unosi się w pokoju jest nieziemski
W lutym brałam udział w fotoprojekcie u Happyholic ona już wszystko podsumowała i zrobiła bardzo fajny filmik sami zresztą zobaczcie co z tego wyszło
Happyholic bardzo dziękuję za fajną zabawę i motywację do robienia zdjęć :)

























