Od jakiegoś czasu mam poczucie, że Święta kończą się zdecydowanie za szybko. Wy co prawda wiecie, że ja jakoś szczególnych Świątecznych przygotowań nie robiłam, ale pisanki widziałam już na blogach zaraz po Gwiazdce. Tyle przygotowań, tyle jedzenia (co prawda nie u mnie, bo ja nie lubię gotować, no dobra piec ciasta lubię) a to wszystko tak szybko się kończy.
Z okazji tych już prawie na finiszu Świąt Wielkanocnych już standardowo życzę Wam zdrowia, bo to najważniejsze, resztę da się jakoś zorganizować. Życzę Wam miłości, bo samemu czasem przez życie jest ciężko, a gdy wtulasz się w ukochaną osobą wieczorem to jest już zdecydowanie lepiej. Życzę kreatywności i pomysłów, oraz spełnienia marzeń bo te każdy ma inne ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosenne uwalnianie przydasi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiosenne uwalnianie przydasi. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
piątek, 23 marca 2018
Wiosenne uwalnianie przydasi - pokaż co tobie uda się uwolnić.
Jak pisałam ostatnio informacja o zbliżającej się i to bardzo dużymi krokami Wielkanocy bardzo mnie zaskoczyła. Jak to już Wielkanoc? Skoro ja jeszcze w lesie. Zaczęłam się usilnie zastanawiać jak bym chciała by moja Wielkanoc wyglądała. Uwielbiam dekorować dom i już oczami wyobraźni widziałam mój dom w błękicie i beżu. Zerkając na różne błękitne inspiracje w internecie stwierdziłam, że zdecydowanie potrzebuje do tego niebieskiej zastawy, choćby z 2 pięknych talerzy miseczki i kubka. Pięknie byłoby jakbym zrobiła jakieś nowe wianki w związku z czym powinnam wykupić pół sklepu florystycznego, a jak bym tak jeszcze powiesiła nowe zasłony (które również trzeba zakupić) to byłoby idealnie, a mój dom wyglądałby prawie jak z gazety.
Parę rzeczy już miałam w koszyku w sklepach internetowych jednak patrząc na kwotę jaką miałabym zapłacić, troszkę z tego szału się otrząsnęłam. Kwoty były nie małe a ja z natury jestem dość oszczędna i zaczęłam się zastanawiać czy ja naprawdę tego potrzebuje, a może by tak z tego co mam. Moje półki uginają się od tkanin i z pewnością mogłabym sama coś z ich wyczarować. Za płotem rosną piękne bazie i gdyby zrobić z nich piękny bukiet lub wianek, nie trzeba by wykupować kwiaciarni.
Wtedy w mojej głowie pojawił się pomysł o nowej zabawie, może ktoś tak jak ja postanowi przygotować dekoracje Wielkanocne i wiosenne z tego co już posiada. Bez wydawania dużych pieniędzy, natomiast z odkurzeniem naszych uzbieranych materiałów, które jak wiadomo każda rękodzielniczka w różnych zakamarkach domu swego ukrywa.
Parę rzeczy już miałam w koszyku w sklepach internetowych jednak patrząc na kwotę jaką miałabym zapłacić, troszkę z tego szału się otrząsnęłam. Kwoty były nie małe a ja z natury jestem dość oszczędna i zaczęłam się zastanawiać czy ja naprawdę tego potrzebuje, a może by tak z tego co mam. Moje półki uginają się od tkanin i z pewnością mogłabym sama coś z ich wyczarować. Za płotem rosną piękne bazie i gdyby zrobić z nich piękny bukiet lub wianek, nie trzeba by wykupować kwiaciarni.
Wtedy w mojej głowie pojawił się pomysł o nowej zabawie, może ktoś tak jak ja postanowi przygotować dekoracje Wielkanocne i wiosenne z tego co już posiada. Bez wydawania dużych pieniędzy, natomiast z odkurzeniem naszych uzbieranych materiałów, które jak wiadomo każda rękodzielniczka w różnych zakamarkach domu swego ukrywa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


