piątek, 13 stycznia 2017

Co to jest Bullet Journal

Pokazując Wam niektóre strony z mojego zeszyto-kalendarza i opatrzając to piękną nazwą Bullet Journal, część z Was zapytała mnie:  wszystko fajnie, wygląda pięknie, ale co to właściwie jest?
Zaraz dodam Wam filmik od autora samej idei (Ci którzy nie lubią mnie czytać, bo robię literówki, piszę za długie zdania i ogólnie jestem nieskładna - mogą już do niego przejść).


A ogólnie co to jest Bullet Journal - jest to system planowania. Z pewnością wielu z Was robiło kiedyś jakąś litę z której coś wykreślało (np. listę zakupów, lub rzeczy jakie należy ze sobą zabrać na urlop). Tu chodzi mniej więcej o to samo, czyli codziennie siadasz i tworzysz listę zadań na dany dzień. Chodzi przede wszystkim o poprawienie naszej efektywności. Oczywiście wszystko dostosowujecie do siebie. Jeśli lubicie kolorować kolorujecie, jeśli nie tylko piszecie. Jaśli uważacie, że oprócz zwykłych zadań do wykonani przydałaby wam się strona z czymś co kochacie, to taką robicie. Najważniejsze, że Bullet Journal jest dla Was.

A teraz filmik twórcy Bullet Journal.
Na pewno warto go obejrzeć zanim zacznie się tworzyć swoje własne Bujo, gdyż po obejrzeniu inspiracji internetowych może Was zacząć boleć głowa (od ich nadmiaru), możecie mieć poczucie, że Wy nie potraficie tak ładnie (a to nie konkurs na najładniejsze tabelki, chodzi o poprawienie Waszej pracy, rozplanowanie sobie wszystkiego). Możecie pomyśleć, że potrzebujecie połowe papierniczego (wystrczy wam zeszyt i długopis).

A teraz po kolei co znajduje się w Bullet Journal (zazwyczaj):

Klucz
Klucz pokazuje nam co dany symbol oznacza. Poniżej macie klucz z mojego poprzedniego Bujo, w obecnym klucza nie posiadam, stwierdziłam, że nie jest mi potrzebny.
 Obecnie
  • kropką zaznaczam dane zadanie
  • krzyżykiem oznaczam że zostało zrobione
  • strzałką, że jest przeniesione na inny termin
  • kreską od lewej do prawej, że jest tozpoczęte
  • kreską od prawej do lewej, że zostało unieważnione
Poniżej macie troszkę więcej oznaczeń, ale z nich nie korzystałam, więc je wyeliminowałam. 

Index czyli inaczej spis treści. Numerujecie strony i zapisujecie co się gdzie znajduje. W pierwszym Bujo zaczęłam go tworzyć, zrezygnowałam gdzieś po 3 miesiącach zapominając go wypełniać. W obesnym nie posiadam, uznaję, że nie jest mi potrzebny.

Future Log czyli coś dzięki czemu, możemy wpisać ważne daty i wydarzenia wcześniej do naszego zeszytu, byśmy o nich nie zapomnieli.

Zazwyczaj zaczynając miesiąc tworzymy stronę startową, ja często maluje ją akwarelami

 A następnie tworzę dany miesiąc, jak w kalendarzu, wpisując najważniejsze wydarzenia.

Ja oprócz tego robię też tygodniówki, jest mi to potrzebne, dzieki temu lepiej mi się planuje, ale wiem, że nie wszyscy je robią.

Następnie oczywiście robimy dniówki

Oczywiście, oprócz tego, możemy do naszego Bujo dodać różne listy np przeczytanych książek

Za co jesteśmy wdzięczni każdego dnia

Albo jak pielęgnujemy nasze cele
Dziś pokazałam Wam z czego mniej więcej może składać się Bullet Journal, jeśli chcecie mogę zrobić kolejne posty o tym co przydaje się w Bujo. Jak mogą wyglądać tygodniówki czy dniówki, oraz innych rzeczach jakie Was ciekawią.

Zapraszam też na Forum o Bullet Journal (nowopowstałe i jeszcze niedopracowane technicznie), ale pomóżcie nam je tworzyć :)
Oraz do Grupy na FB.
Pozdrawiam
Diana

15 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i przydatny post. Ja właśnie należę, a właściwie należałam do tych, które nie wiedziały co to Bullet Journal. Cieszę się, że wyjaśniłaś o co w tym chodzi. Niestety, to nie dla mnie - zapominałabym o jego wypełnianiu. Ale muszę się przyznać, że uwielbiam taki styl: drobne rysunki, cienkopisy, bazgrołki, tabele, strzałki, kreski, cytaty... Ostatnio w ten sposób prowadziłam notatki w swoim zeszycie :) A może mnie zainspiruje to do jakiejś fajnej pracy? Pozdrawiam ciepło, miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, marzę o takim ...na ten rok zaplanowałam w miare systematyczne uzupełnianie kalendarza...bardzo podoba mi sie taki jak Twój styl prowadzenia planera

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam takie ogólne pojęcie na temat Bujo, fajnie jest dowiedzieć się bardziej szczegółowych rzeczy, zobaczyć przykładowe strony :) Ja niestety nie mam za grosz systematyczności, więc to chyba nie dla mnie, ale na pewno komuś się przyda taka wiedza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały pomysł. Uwielbiam wszelkie zapiśniki i notesy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, ale tez nie dla mnie :-D Jestem żywiołowa i spontaniczna. Żadnych planów i systematyki :-))))) Ale czasem żałuję, że tak jest i podziwiam to u innych :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, zwłaszcza w czyimś wykonaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie ją prowadzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie to objaśniłaś! Z pewnością zachęciłaś wiele osób do prowadzenia planera.Bez tego ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wszystko wyjaśniłaś, bardzo przydatne informacje i pięknie przedstawione. Może i ja się pokuszę o spróbowanie... :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super i ciekawie opisalas wszystko :)) Ja jak na razie nie prowadze zadnego kalendarza , jakos tak mam :) Czasem jakis mam ,ale i zapominam do niego zagladac :)) Pozdrawiam Cie cieplutko Diano :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie mnie zaciekawiłaś, chciałabym taki kalendarz prowadzić bo nie kupiłam odpowiadającego mi planera. Zakupiłam fajne zeszyty, ale nie wiem jak to wszystko zacząć. Muszę zagłębić się w ten temat. Twój post trochę mi pomógł. Przydał by mi się szczegółowy opis krok po kroku. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Diano, to wspaniały pomysł ! Już kiedyś pisałaś o takich planerach i wtedy już strasznie spodobały mi się one. Ja swoje plany zapisuję w książkowym kalendarzu, ale muszę przyznać, że nie zawsze jestem systematyczna. Takie bullet journale są dla osób konsekwentnych i dobrze zorganizowanych. Mimo wszystko - zachęcasz !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. <3 przejrzyście...i pięknie...jesteś moją inspiracją!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł i wykonanie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi się podoba! Obawiam się, że w moim przypadku, byłby to raczej gwóźdź do trumny:) Kolejna rzecz do zrobienia. Ale naprawdę jest piękny i zazdroszczę. Podobnie jak zazdroszczę tym, którzy mają porządek w szafie z ciuchami:))) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń