środa, 27 sierpnia 2014

Kanadyjskie misie polarne

To kolejna część wyprawy w kulinarny świat, tym razem zaprasza nas Kanada. Przyznam, że jak usłyszałam temat to stwierdziłam że nic mi się z Kanadą nie kojarzy no może liść klony ich flaga i syrop klonowy. Idąc jednak tym tropem doszłam do pysznych naleśniczków i misiów polarnych, czyli jednak coś w głowie zostało z Geografii :)

A oto moja rodzina polarnych misiów na początku uszyłam jedynie dwa,przyszła moja Ala patrzy i mówi "O tata miś, mama miś a gdzie mały miś?" No cóż nie pozostało mi nic innego jak doszyć jeszcze małego misiaczka.

 Każdy z Misiów jest innej wielkości i myślę że mają też różne charaktery
Duży tata miś
I jeszcze rodzinne igraszki


Na śniadanie natomiast serwuję wam pancake z orzechami, żurawiną i miodem (bo niestety nie posiadam syropu klonowego i szczerze mówiąc nigdy go nawet nie jadłam)
zajrzyjcie koniecznie co zgotowały pozostałe dziewczyny
 
Jeśli chcecie bawić się z nami (nie trzeba gotować) i macie ochotę na zrobienie kanadyjskiej pracy można to zgłosić u Justyny  wyniki poprzedniego wyzwania sa już na blogu Karto_flanej
Powiem wam że coś się stało z moją czasoprzestrzenią i podejrzewam że krasnoludki podbierają mi czas, nie wyrabiam się z niczym a jesień którą tak lubię w tym roku nastroiła mnie jakoś tak smutno i nostalgicznie.



50 komentarzy:

  1. Śliczna misiowa rodzinka :) Naleśniki wyglądają bardzo apetycznie, muszę koniecznie wypróbować Twój przepis ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesliczna Misia Rodzinka :)))) To chyba ta pogoda ,u nas strasznie w kratke jest. Raz pochmurno ,deszczowo ,na drugi dzien slonecznie. Pozdrawiam Cie Slonecznie dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. syrop klonowy koniecznie musisz spróbować :)
    rodzina misiaków EKSTRA!
    i na te naleśniki wpadłabym do Ciebie! to może przy okazji przepędziłabym tą Twoją nostalgię i smutek? hmm?
    Chociaż w nostalgii powstaną jakieś piękne romantyczne prace...na 100 %!
    Mi te niedobre krasnale też podkradają czas!
    buziaki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  4. Misiaki są po prostu przeurocze! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no te krasnoludki to złe są czas chyba każdemu zabierają :) ale nie przejmuj się głowa do góry będzie dobrze:) , na panceky chętnie bym wpadła no i jaka słodka misiowa rodzinka

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne misie :)
    mniam ;P uwielbiam pancake... syropu klonowego też nigdy nie jadłam.. trzeba to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne misiaki:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudowna, misiowa rodzinka, brakuje im do szczęścia tylko śniegu! ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdolne rączki aby zrobić taka misiową rodzinkę:) Ciekawe czy też wykrawasz materiał BS???????ale chyba nie ....taka zdolniach z Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie śliczne, bardzo kreatywnie! Świetne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może i mają różne charaktery, ale wszystkie są tak samo urocze!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Misiaki są słodkie i córa miała racje- bez małego były by smutne:) a co do czasu to chyba mamy te same krasnoludki- tylko, że mnie podbierają całe dni:(
    pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne są !!!!! Pozdrawiam SYLWIA

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ fajna rodzinka białasków :)
    Na te naleśniki to bym wpadła do Ciebie, tylko takich pyszności to ja umiem zjeść całą górę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Misie - cuda! Takie słodziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna misiowa rodzinka .Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super miśki! A placuszki mniam -znów kusisz z wieczora słodkościami;P Mam dobrą wiadomość zapowiadają powrót wysokich temperatur :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne misiaki :) narobiłaś mi chęci na pankejki... dziś to już późnawo ale jutro zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. misiaki świetne!!! super rodzinka !! :):)

    ps. uwielbiam syrop klonowy, jego słodycz:) do naleśników wspaniały lub do polania budyniu :):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale czadowe!!! Kiedyś takiego małego misia moja córa w Ikea wytrzasnęła. Ale Twoje wymiatają!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Misiaczki sa sliczne ! A z nie ciekawym humorem to juz CI napsialam na maila KOchana :*

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo sympatyczna gromadka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miśki cudne !!! Nie do wiary !!! A naleśniki wyglądają apetycznie .

    OdpowiedzUsuń
  24. Urokliwa rodzinka:) A naleśniczki z syropem klonowym uwielbiam:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. przesłodka misiowa rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miśki superaśne, zdecydowanie byłyby wybrakowane bez malucha. Brawa dla Ali za podpowiedź:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie myślałam Dianko, że Ty potrafisz szyć takie śliczne misiaki?! Alunia chyba jest szczęśliwa, że jej mama potrafi ,,wyczarować" wszystko;) Aż trudno mi uwierzyć, że sama je zrobiłaś? Są prześliczne! a swoją drogą, to musisz być bardzo cierpliwą osóbką, bo ja owszem, potrafię szyć, potrafię szydełkować i robić na drutach,ale brakuje mi cierpliwości. Dlatego Cię podziwiam;) Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Alę;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Naleśniki wyglądają pysznie:) a rodzinka misiowa super milutka:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Misiaczki polarne uszyte przez Ciebie są prześliczne i mają bardzo sympatyczne pycholki. zdolna kobitka z Ciebie ( ja to już kiedyś mówiłam czyt. pisałam )
    Naleśniki mniam ,mniam aż pachną :)
    Chyba robię się głodna :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Misie cudowne, wszystkie razem i każdy z osobna. Nie bardzo mam pomysł na tę edycję, ale może coś wymyślę. Dzięki za docenienie w indyjskim śniadaniu. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rodzina niedźwiadków jest absolutnie cudowna!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń