środa, 1 października 2014

Zapraszam do Rosji

W naszej zabawie "Śniadanie na Świecie" w październiku przenosimy się do pięknej i bajecznie kolorowej Rosji. Mi Rosja kojarzy się z niesamowitymi budowlami, baletem no i oczywiście matrioszkami. Takie właśnie kolorowe matrioszki postanowiłam uszyć.



Matrioszki mają sukienki w róże i chabrowe chusty.



Jak byłam dzieckiem to miałam komplet takich matrioszek przywiezionych właśnie z Rosji i bardzo lubiłam się nimi bawić.


Jeśli chodzi natomiast o śniadanie to proponuję twarożniki z powidłami wiśniowymi, a do tego kawa.


Pochwalę się też, że ostatnio w końcu udała się nasza wymianka z mru mru oj długo trwało przygotowywanie prezentów, ja niestety nie zrobiłam zdjęć tego co wysłałam ale dostałam cudowną tacę o której od dawna marzyłam i prześliczne bobinki do koronek które również były obiektem moich westchnień.


Jeśli chcecie zobaczyć co też przygotowała reszta dziewczyn zapraszam do

35 komentarzy:

  1. Ha, ha, nie wpadłabym na to, żeby uszyć "baby", fajowe:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matrioszki są u mnie od dzieciństwa. Teraz moje wnuki bawią się nimi. Fajnie Ci wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne te matrioszki :) Jak byłam dzieckiem, też miałam rosyjskie, drewniane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matrioszki są genialne. Mam nadzieję, że zdążę z przygotować swoje śniadanie "w Rosji" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo oryginalny pomysł! Masz łeb kochana i jakie wykonanie, super!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne są Twoje matrioszki! ja kiedyś tez lubiłam się bawić i rozkładać je - mniejsza w większą ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Macie bardzo fajną i ciekawą zabawę ,żeby nie moja z chęcią bym się dołączyła.Niestety zbyt wiele obowiązków nie pozwala mi na takie balowanie po zabawach .Musiałabym nie spać aby z wszystkim dać radę ,chpć i tak snu mam zaledwie po kilka godzin .
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję że masz czas aby bawić się u mnie .

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj superowe te babki, oryginalne. Bardzo fajna wymianka z mru mru bobinki cudowne zazdroszczam Ci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Matrioszki boskie :) Śniadanie apetyczne :) Prezent wymiankowy rewelacja :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko piękne, Matrioszki szyte, na to bym nie wpadła, kojarzą mi się z drewnianymi, ale drewnianych nie da się przytulić, Twoje owszem. Śniadanko, gdyby ktoś mi takie zrobił, to czemu nie..... Prezent, ważne że trafiony, taki chciałaś i jest super.

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne matrioszki, prezenty, które dostałaś też

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne te Twoje matrioszki!
    Swego czasu kupiłam kawałki materiału z matrioszkami z przeznaczeniem na podkładki na stół. Może dzięki Tobie się zmobilizuję :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Ja też lubiłam swoje drewniane matrioszki:) a najbardziej najmniejszą:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super te matioszki typowo rosyjsie nie da sie ukryć, Te szyjatka Twoje sa świetne !!!
    Niestety zabawa fajna ale poza moim zasiegiem , juz teraz sypiam tylko po 4 5 godz. Może kiedys jak będe na emeryturze :-))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba większość z nas miała drewniane matrioszki , łatwiej o nie było niż o czekoladę czy garść cukierków:D twoje są świetne

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś się tu zmieniło! :)
    Ale fajnie teraz wygląda blog, a matrioszki super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. matrioszki sa urocze :) sniadanko pysznie wyglada a ja już niedługo dokładnie pokaże te cuda które od Ciebie dostałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudne matrioszki!!! napatrzeć się nie mogę, rewelacja po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Matioszkowo się zrobiło u Ciebie:) Piękne lale uszyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super prezenty!:)
    I babeczki jakie dostojne!:) Jesteś mega zdolna!!;-))
    Zapraszam do siebie:*
    Obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  21. Super babuszki :) a śniadanko też wygląda smakowicie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. prezenty super, a matrioszki pięknie uszyte

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę fajniutkie zmianki:)
    Matrioszki są świetne, a śniadanko wygląda apetycznie:)
    Pozdrawiam serdecznie Kasia

    OdpowiedzUsuń
  24. Jako mała dziewczynka bardzo lubiałam bawić się tymi laleczkami. Szyte równie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Sliczne wyszly Ci te lale :) Sniadanie apetycznie wyglada :) No i Slicznosci dostalas :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lale cudowne , śniadanko pierwsza klasa a jaka wymianka och:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetnie wyszły Ci te Matrioszki Diano;) Kiedyś przywiózł mi je z Rosji mój tata. Oczywiście były drewniane. Tak bardzo cieszyłam się z nich;) Było ich chyba sześć i największą przyjemnością było wkładanie jednej w drugą;) Teraz przypomniałaś mi o nich, bo zupełnie zapomniałam, że te ,,babunie" (tak ich kiedyś nazywałam) w ogóle istnieją? Gdyby nie Twoje z materiału - poszłyby w zapomnienie... Super! Przywróciłaś mi wspomnienia z dzieciństwa;) Pozdrawiam Cię cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale fajniutkie matrioszki! Gdy byłam dzieckiem niestety ich nie miałam, ale za to teraz wyhaftowałam sobie jedną matematycznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Matrioszki " krasiwyje " Też przypominają mi odległe czasy dzieciństwa . Gratuluję pomysłu i wykonania :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Są cudowne, świetnie dobrałaś materiały o wykonaniu nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń