Po pierwsze byliśmy w marcu 2014 roku, marzec jest miesiącem jeszcze pozasezonowym, po drugie w marcu miłe jest to że nie ma gigantycznych upałów zwiedzać więc można całymi dniami, my mieliśmy 20 stopni ciepełka i piękne słoneczko. Wykupiliśmy sobie lot tanimi liniami lotniczymi i 3 noce w hotelu który był położony w samym centrum Rzymu. Musze wam powiedzieć że lokalizacja hotelu niedaleko od stacji Termini była ideałem gdyż po pierwsze bez problemu można dojechać tam z lotniska kursują tam autobusy i za 4 euro od osoby można szybko w ok 30min dostać się do centrum, po drugie przecinają się tam 2 linie metra a metrem praktycznie możemy dostać się do wszystkich interesujących nas atrakcji.
Jeszcze będąc na lotnisku zakupiliśmy sobie karty Roma Pass, karty te uprawniają do 3 dniowego jeżdżenia komunikacją miejską, do bezpłatnego wejścia do dwóch narodowych muzeów oraz do zniżek na resztę.
Dzień pierwszy
Metrem B dojeżdżamy do stacji ‚Colosseo’.
1. Wychodzimy ze stacji metra wprost na Koloseum. Ponieważ mamy kartę Roma Pass nie musimy stać w kolejce tylko od razu idziemy do bramek i nie musimy płacić, chodzimy po Koloseum i podziwiamy.
2. Po wyjściu z Koloseum kierujemy się do Łuku Konstantyna Wielkiego (nie sposób go nie zauważyć) i idziemy wzdłuż głównej ulicy (na południe od Koloseum i Łuku) aż do wejścia na Palatyn.
3. Zwiedzamy sobie Pallatyn są tam różne ciekawe miejsca wszystko jest opisane na tabliczkach, o tej porze roku było tam mnóstwo obsypanych owocami drzewek pomarańczowych. Z ciekawostek to we wszystkich uczęszczanych miejscach znajdują się źródełka z wodą pitną dzięki czemu nie trzeba nosić ze sobą ogromnej butli a po prostu uzupełniać.
4. Następnie schodzimy na Forum Romanum (idziemy za drogowskazami). Jest to miejsce z niesamowitym klimatem, Włosi nie są restrykcyjni można sobie posiedzieć na starożytnym kamieniu i pocieszyć się widokami.
5. Przechodząc przez Forum docieramy pod Kapitol.
6. Zaraz obok Kapitolu znajduje się Ołtarz Ojczyzny, nie sposób go nie zauważyć jest w gigantycznym przepieknym budynku, można bezpłatnie wejść schodami na taras i podziwiać panoramę.
7. Przecinając główną ulicę za Kapitolem udajemy się w kierunku wysepki na Tybrze (na południowy zachód od Kapitolu).
8. Przechodzimy przez wyspę (obok kościoła Św. Bartłomieja) na drugą stronę Rzymu po to aby za chwile znowu wrócić się przez most będący po lewej stronie (na południe) mostu prowadzącego z wyspy.
9. Po zejściu z mostu kierujemy się na wprost do skrzyżowania, gdzie widzimy Świątynie i Fontannę Herkulesa.
10. Zaraz obok znajduje się Circus Maximus – największy cyrk, na którym odbywały się wyścigi rydwanów i igrzyska.
11. Skręcamy w prawo (na południe) w uliczkę Clivio dei Publicii, która prowadzi lekko pod górkę. Idziemy wzdłuż ulicy aż do rozwidlenia, z którego wychodzimy na via Santa Sabina i idziemy aż do parku (po prawej stronie ulicy), skąd widać panoramę Rzymu.
Tu wróciliśmy do hotelu by odpocząć na chwilkę i zjeść obiad w pobliskiej pizzerii (koszt pizzy to od 6 do.... euro wiadomo ze w zależności jakiej)
12. Pojechaliśmy do schodów hiszpańskich, które w niedzielne popołudnie były nieźle zapchane
13. Na wprost schodów hiszpańskich wchodzimy na uliczkę najdroższych butików (Via del Condotti), idąc dalej dochodzimy do Via del Corso – centralnej ulicy Rzymu
14. Na wschód od Piazza Colona znajduje się jedna z najpiękniejszych fontann – fontanna di Trevi. Gdyby było przy niej miejsce zbierałabym szczękę z chodnika ale nie było więc nie zbierałam jest niesamowita.
15. Kierując się na południowy wschód od fontanny przecinamy ponownie via del Corso i docieramy do Panteonu – świątyni poświęconej wszystkim bogom, który znajduje się na Polu Marsowym.
16. Za Panteonem, idąc po jego lewej stronie (wschodniej) jest Bazylika Św. Marii z obeliskiem na grzbiecie słonia.
17. Następnie udajemy się na zachód od Panteonu docierając do Piazza Navona, ogromnego podłużnego placu wraz z trzema cudownymi fontannami.
18. Na południe od Piazza Navona docieramy do głównej ulicy Vittorio Emanuele II i idziemy w kierunku wschodnim. Mijając dwa duże skrzyżowania (idąc na nich prosto) dochodzimy do Piazza del Gesu; dalej:
- idąc w lewo (via del Plebiscito) docieramy do Pałacu Weneckiego i dalej do „wylotu” centralnej ulicy Rzymu i jesteśmy naprzeciwko Ołtarza Ojczyzny (pomnik króla Vittorio Emanuela i grób nieznanego żołnierza), za nim Kapitol.
19. Idąc w prawo (via d’Aracoeli) docieramy bezpośrednio pod Kapitol.
Spod Kapitolu możemy przejść do metra obok Koloseum (15min drogi).
Dzień drugi
1. Jedziemy metrem do shodów hiszpańskich z rana jest tam zdecydowanie luźniej
2. Schodami idziemy na górę do ogrodu, który rozciąga się na całym wzgórzu. Ze wzgórza piękna panorama na miasto. Wśród wielu uliczek – ul. Mickiewicza.
3. Wychodzimy na Piazza del Popolo – plac z egipskim obeliskiem w centrum, piękne fontanny i dwa bliźniacze kościoły obok siebie. Stąd rozchodzi się „trójząb” największych ulic miasta.
4. wsiadamy do metra i mkniemy do Watykanu
5. Po wyjściu z metra udajemy się na południe przez via Ottaviano aż do Piazza del Risorgimento, generalnie idziemy za tłumem
6. Stamtąd wzdłuż murów Watykanu poruszamy się wraz z kolejką do wejścia do muzeum watykańskiego.
7. Zwiedzanie muzeum kończymy w tym samym miejscu gdzie wchodziliśmy. Zatem stamtąd ponownie idziemy na Piazza del Risorgimento i tym razem idziemy w prawo (czyli na południe; w lewo wracalibyśmy do metra). Idąc wzdłuż głównej ulicy dochodzimy do Placu Świętego Piotra.
Tu zjedliśmy obiad
8. Warto od razu ustawić się w kolejkę do wejścia do Bazyliki. Po zwiedzeniu Bazyliki Św. Piotra udajemy się do Grot Watykańskich, gdzie znajdują się grobowce papieży.
9. Po wyjściu z bazyliki wchodzimy na Plac Św. Piotra.
10. Kierujemy się na wschód, główną ulicą (Della Conciliazione) w kierunku Tybru i Zamku Św. Anioła, który jest już widoczny z Placu.
11. Przechodzimy przez most do metra
12. Metrem jedziemy do term. Termy zaopatrywane były akweduktami w źródlaną wodę. Pomieszczenia z basenami i sala do wypoczynku były ogrzewane gorącym powietrzem rozprowadzanym w przestrzeni pod podłogą
13. Wracając na stację termini oglądamy jeszcze fontanny
14 kościół Marii Magdaleny
15. Operę
Gdybyśmy nie byli z dzieckiem pewnie zwiedzali byśmy jeszcze intensywniej, jednak radość małego podróżnika wynagradza wszystko
Zdjęcia zupełnie nie oddają wielkości i wspaniałości budowli fontann no i cudownego włoskiego klimatu. Rzym jest najpiękniejszym miastem w jakim byłam naprawdę warto jest tam pojechać. Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem :)



















































